-
Oferta od
osoby prywatnej
-
Marka
Dodge
-
Model
Charger
-
Stan
używane
-
Bezwypadkowy
nie
-
Rok pierwszej rejestracji
2015
-
Rok produkcji
2015
-
Przebieg
189000 km
-
Rodzaj nadwozia
Sedan / Limuzyna
-
Pojemność silnika
3603 cm³
-
Moc
296 KM
-
Paliwo
benzyna
-
Liczba drzwi
4/5
-
Stan techniczny
nieuszkodzony
-
Skrzynia biegów
automatyczna
-
Pochodzenie
sprowadzony
-
Faktura
nie
-
Kolor
biały
Historia pojazdu
Sprawdź ten pojazd przed zakupem. Pobierz raport
Pobierz raport
Cześć!
Na sprzedaż leci mój prywatny Dodge Charger z 2015 roku. Silnik to pancerne 3.6 V6 Pentastar, przebieg 189 000 km.
Auto sprowadziłem osobiście z USA, spełniając swój "American Dream". Nie jest to ulep szykowany przez handlarza w stodole. W Stanach miał kosmetyczną szkodę (konstrukcja cała, poduszki na miejscu), a Carfax jest czysty jak łza.
Dlaczego sprzedaję?
Życie rzuciło kostką i wypadła Azja. Wyjeżdżam w długą delegację. Nie opłaca mi się zabierać Chargera do krainy skuterów, a nie chcę, żeby stał w Polsce i wrastał w kostkę brukową.
Muszę sprzedać auto do KOŃCA MARCA.
Historia choroby:
Gdyby polska służba zdrowia działała tak, jak serwis tego samochodu, żylibyśmy po 120 lat. Tutaj nie było czekania na wizytę u specjalisty na "za dwa lata" ani limitów punktowych. Jak coś trzeba było zrobić – auto jechało do "prywatnej kliniki" na zabiegi VIP.
Samochód jest świeżo odebrany od mechanika, od tego czasu przejechałem nim ponad 2000 km
Oto co zostało zrobione (czyli za co zapłaciłem ja, żebyś Ty nie musiał):
1. Profilaktyka – zanim cokolwiek zabolało:
Wymieniłem masę rzeczy, bo lubię, jak auto działa idealnie:
Nowa pompa wody, termostat, rolka napinacza, pasek wielorowkowy, chłodniczka oleju oraz koło pasowe wału. Chłodzi lepiej niż spojrzenie urzędniczki w okienku.
Osprzęt: Nowiutkie sprzęgła alternatora i klimatyzacji – prąd stabilny, a w lecie wieje chłodem.
Skrzynia biegów: Statyczna wymiana oleju wraz z filtrem – automat zmienia biegi płynniej niż politycy zmieniają zdanie.
Detale: Nawet korek zbiorniczka płynu jest nowy.
2. Generalny Remont – czyli operacja na otwartym sercu:
Ostatnio Charger postanowił sprawdzić granice termodynamiki i zagotował płyn. W odpowiedzi zafundowałem mu kapitalny remont góry silnika. To nie było leczenie "Tabletką z Krzyżykiem", tylko gruba inwestycja:
Głowice: Planowanie obu głowic z testem szczelności – są proste jak drut.
Uszczelnienie: Nowe uszczelki pod obiema głowicami i nowe śruby mocujące.
Rozrząd: Wleciał nowy, kompletny rozrząd (dwa łańcuchy, ślizgi) wraz z FAZATORAMI. To najdroższa rzecz w tym silniku – masz spokój na lata.
Wycieki: Nowe kompletne uszczelki pokryw zaworów. Silnik suchy, nie znaczy terenu.
Mam na to wszystko dokumentację.
Wizualnie:
Zderzak z wersji SRT + dokładka SRT (wygląda groźnie w lusterku).
Końcowy układ wydechowy na pilota (cichy, gdy wracasz w nocy / głośny, gdy sąsiad kosi trawę w niedzielę rano).
Maska SRT z wylotami powietrza – oklejona przeze mnie folią 3M "czarny mat". Wyszło... artystycznie. Mi się podoba, a jak Tobie nie podpasuje – folię zerwiesz w 15 minut.
PS. Pierwsze dwa zdjęcia są spod domu (robione na szybko nowym telefonem), reszta z portu w USA. Nie mam zdjęć wnętrza, bo auto dopiero co wróciło z warsztatu, ale środek jest zadbany.
PS 2. Mam też na sprzedaż Peugeota 108 z 2019 r. – to idealna opcja dla kogoś, kto w motoryzacji szuka nudy, przewidywalności i zerowego spalania. Zobacz moje inne ogłoszenia.
Zapraszam konkretnych kupujących. Marudy i gawędziarze – szanujmy swój czas, samolot nie poczeka!