-
Oferta od
osoby prywatnej
-
Marka
Volkswagen
-
Model
Bora
-
Stan
używane
-
Rok produkcji
2001
-
Przebieg
290000 km
-
Pojemność silnika
1900 cm³
-
Moc
90 KM
-
Paliwo
diesel
-
Stan techniczny
nieuszkodzony
-
Skrzynia biegów
manualna
Historia pojazdu
Sprawdź ten pojazd przed zakupem. Pobierz raport
Pobierz raport
Przed Państwem ikona niemieckiego luksusu przełomu tysiącleci – Volkswagen Bora z 2001 roku. Samochód, który wygląda jak Golf IV, ale ma kufer, dzięki czemu sąsiedzi z bloku myśleli, że powiodło Ci się w życiu trochę bardziej.
Pod maską pracuje serce, o którym poeci powinni pisać wiersze: 1.9 TDI o kodzie ALH (90 KM). To ten legendarny, pancerny potwór na pompie wtryskowej, który nie słyszał o czymś takim jak dwumasa czy kapryśne wtryskiwacze. Silnik ten słynie z tego, że potrafi jeździć na wszystkim, co ma konsystencję płynną i tłustą, a zapach spalin ze spalania 4.5 litra na setkę potrafi wprawić w ekstazę każdego fana Grupy VAG. Chodzi równo, klekocze dumnie, przeżyje nas wszystkich.
Co na pokładzie? (Arystokracja w klasie kompakt):
To nie jest bieda-wersja z korbami w drzwiach. Tutaj mamy prawdziwy full wypas, który w 2001 roku pod dyskoteką w Niemczech wywoływał zazdrość:
- Klimatronik: Sprawny! Chłodzi tak, że pasażerom z tyłu zamarzają uszy.
- Tempomat: Idealny, żeby ustawić 90 km/h na trasie, puścić gaz i patrzeć, jak komputer pokładowy pokazuje spalanie, przy którym stacje paliw zaczynają dopłacać Tobie.
- Pełna elektryka: Wszystkie 4 szyby i lusterka sterowane guzikiem. Koniec z "kręceniem korbą" jak w średniowieczu
- Radio z Bluetooth: Możesz puścić ulubioną playlistę z telefonu albo pogadać przez zestaw głośnomówiący, bez plątaniny kabli.
- Hak: Wbity w dowód. Idealny na przyczepkę z częściami do kolejnego projektu albo po prostu do obrony tyłu przed mistrzami parkowania.
Buty na każdą okazję:
Bora nie stoi na byle czym.
Na lato: Zakładasz 16-calowe alufelgi i wyglądasz jak król nocy na lokalnym spocie.
Na zimę: Dostajesz drugi komplet kół na stali. Żadnego stania w kolejkach do wulkanizatora, zmieniasz sam pod domem w 20 minut z piwem w ręku.
Papiery:
Samochód nie jest uciekinierem przed prawem. Ma wszystko, co legalne:
Przegląd techniczny: Do września 2026r.
Ubezpieczenie OC: Do października 2026 r.
Wiadomo – auto ma swoje lata i nie wyjechało wczoraj z salonu w Wolfsburgu. Gdzieś znajdzie się ryska, gdzieś wgniotka, lewy błotnik przód skorodowany i kwalifikuje się jedynie do wymiany. Lewy próg do poprawy. Prawy był już robiony. Ogólnie to blacharsko trzyma się kupy i nie wstyd postawić go pod domem. Mechanicznie wsiadasz, grzejesz świece, odpalasz z charakterystycznym mruknięciem i jedziesz na drugi koniec Europy bez obaw o powrót na lawecie.
Cena: 5500 zł (Januszom mówiącym "daję cztery tysiące i zabieram dzisiaj" z góry dziękuję – szanujmy swój czas. Negocjacja tylko przy masce).
Lokalizacja: Majdan Ostrowski, gmina Wojsławice, "Koci Dołek"
Kontakt: *** *** ***
TDI czeka na nowego właściciela. Kto pierwszy, ten lepszy!