-
Oferta od
osoby prywatnej
-
Marka
Peugeot
-
Model
107
-
Stan
używane
-
Rok produkcji
2008
-
Przebieg
170000 km
-
Pojemność silnika
998 cm³
-
Moc
68 KM
-
Paliwo
benzyna
-
Stan techniczny
nieuszkodzony
-
Skrzynia biegów
manualna
Historia pojazdu
Sprawdź ten pojazd przed zakupem. Pobierz raport
Pobierz raport
Dzień dobry, sprzedam samochód Peugeot 107 z 2008 roku.
Samochód odpala przy każdej temperaturze, niezależnie czy stał godzinę czy tydzień. Silnik pracuje równo. Skrzynia biegów nie wydaje żadnych niepokojących dźwięków, ani nie sprawia problemów z wrzuceniem biegów. Auto nigdy mnie nie zawiodło. Zawsze dojeżdża z punktu A do punktu B. Dużym plusem jest też rozrząd na łańcuszku, którego tak naprawdę nie trzeba w ogóle wymieniać. Wnętrze nie jest zniszczone, wystarczy porządnie odkurzyć i przetrzeć plastiki.
Przegląd do połowy maja. Myślę, że bez zająknięcia przejdzie kolejny.
OC jest do września, ale 9 marca trzeba zapłacić ratę - 400zł (za kolejne pół roku). Można też zrezygnować z ubezpieczenia i zorganizować je sobie samemu jeśli wyjdzie taniej.
Wady samochodu:
- Końcówka sprzęgła, ale przy oszczędnej jeździe jeszcze trochę pojeździ. Mimo wszystko na pewno będzie trzeba niedługo je zrobić.
- Wykwity korozji - próg, część drzwi i od spodu, ale da się to jeszcze uratować. Ewentualnie pojeździć 2-3 lata i na złom.
- Zaczęło odzywać się któreś z łożysk, ale to też nie jest nic, co unieruchomi samochód. Jeśli komuś to nie przeszkadza to zapewne jeszcze 10-20 tysięcy km z tym przejeździ.
- Raz na jakiś czas trzeba skontrolować olej, ale nie są to jakieś kosmiczne wartości. W moim przypadku dolewka ok. 1 litra na 2/3 miesiące w zupełności starczała, żeby stan oleju był prawidłowy. Nie mam stuprocentowej pewności, że sam silnik nie bierze oleju, ale ewidentnie widać zapocenia z tyłu silnika. Uważam, że jeśli to silnik brałby olej, to trzeba by dolewać go coraz więcej lub pojawiłyby się inne niepokojące objawy. W tym przypadku nic się nie zmieniło od 2 lat i cały czas dolewam mniej więcej tyle samo.
- Poza tym to już kosmetyka - jakaś rysa, wgniotka lub inne niedoskonałości się zdarzają.
Jeśli ktoś szuka auta na dojazdy i nie przeszkadzają mu te mankamenty, to jak najbardziej jest to dobra opcja. Nawet płacąc za wszystko mechanikowi, myślę, że spokojnie można się zamknąć w 3500zł na gotowo za jeżdżące auto, które będzie w pełni sprawne (z nowym sprzęgłem, po konserwacji rdzy, itd...) Równie dobrze można zrobić sprzęgło, relatywnie niewielkim kosztem ogarnąć kwestię korozji i ubywającego oleju, a samochód za pół roku sprzedać z dobrym zyskiem. Ja nie mam czasu ani sił się w to bawić, a z racji, że kupiłem kolejny samochód, to tym bardziej chcę się go pozbyć. Szkoda mi go oddawać na złom, bo wiem, że jeszcze na pewno może komuś posłużyć i da się go uratować. Dla chcącego nic trudnego.
Nie jestem handlarzem, nie prowadzę komisu ani żadnej innej działalności.
Zapraszam osoby zainteresowane do kontaktu.