-
Oferta od
osoby prywatnej
Sprzedam 9 letniego walacha zimnokrwistego. Tango ma okolo 150cm w klebie oraz wegierski paszport.
Jest zajezdzony, u poprzedniego wlasciciela podobno chodzil w trzech chodach na placu jak i w terenie, jako czolowy oraz pod dziecmi w szkolce.
Od czasu kiedy jest u mnie byl tez w treningu w stajni westernowej, gdzie byl praktycznie zajezdzany od podstaw i bardzo fajnie pracowal zarowno z ziemii, jak i z siodla.
U mnie pod siodlem chodzil juz bardzo sporadycznie, ale nie mial zadnego problemu z jazda na halterze, hackamore czy sidepullu, tak samo jak na zwyklej podwojnie lamanej oliwce. Pieknie reagowal na delikatne sygnaly lydka, dosiadem i wodza.
Na pierwszy rzut oka jest bardziej do pchania niz do przodu, ale potrafi tez odpalic wrotki zeby sprawdzic nowego jezdzca, a bardziej na ile moze sobie z nim pozwolic ;) Potem zazwyczaj juz wspolpracuje bez problemu :)
Na ten moment Tango jest calkowicie roztrenowany i od dluzszego juz czasu nie chodzi pod siodlem, jako ze od wielu miesiecy nie mial jezdzca na sobie na pewno trzeba bedzie przypomniec mu kilka rzeczy i stopniowo wdrazyc do regularnej pracy.
Niestety jest to kon po przejsciach, wykupiony od handlarza przez poprzednich wlascicieli. Zostal bardzo skrzywdzony przez czlowieka w przeszlosci i czasem widac jak odbija sie to na nim do dzisiaj. Dlatego potrzebuje doswiadczonego jezdzca, ktory bedzie potrafil pracowac z takim koniem i bedzie mial do niego rownie stanowcza jak i wyrozumiala reke.
W codziennym obejsciu jest spokojny i lagodny, umie ladnie chodzic na uwiazie, dzielnie znosi rozne zabiegi pielegnacyjne i weterynaryjne - grzecznie stoi przy czyszczeniu, myciu, czesaniu, itd. Nie przejawia zadnej agresji w stosunku do ludzi - nigdy nie zdarzylo sie zeby kogos ugryzl lub kopnal, albo zeby chociaz chcial to zrobic.
W stadzie jest raczej introwertykiem i sam nie zaczepia innych koni, ale jesli chce, to potrafi tez zawalczyc o swoje.
W stosunku do obcych, zwlaszcza mezczyzn, na poczatku przewaznie jest nieufny, ale latwo mozna wkupic sie w jego laski odpowiednia iloscia marchewek.
Konik jest zdrowy i zadbany, regularnie odrobaczany i werkowany. Od kiedy jest u mnie jest utrzymywany tylko wolnowybiegowo przez caly rok i swietnie sobie radzi, nigdy nie chorowal ani nie byl kontuzjowany. Nie ma tez zadnych alergii i chorob przewleklych, ani nie przyjmuje zadnych lekow. Ma za to swietna odpornosc i mocne, zdrowe kopyta oraz jest pod stala opieka lekarza weterynarii i zoofizjoterapeuty.
Zalezy mi na w miare pilnej sprzedazy, ale sprzedam tylko w dobre, kochajace rece. Najlepiej z mozliwoscia odwiedzania raz na jakis czas w przyszlosci :)
Wiecej informacji lub zdjec w wiadomosci prywatnej ;)