Legendarny Ford Fiesta
- 23 Lip 22:47
- Nr ogłoszenia: 584365
1 / 6
- Oferta od osoby prywatnej
- Marka Ford
- Model Fiesta
- Stan używane
- Rok produkcji 1991
- Przebieg 1500 km
- Rodzaj nadwozia Hatchback
- Pojemność silnika 1100 cm³
- Moc 50 KM
- Paliwo benzyna
- Liczba drzwi 4/5
- Stan techniczny nieuszkodzony
- Skrzynia biegów manualna
- Pochodzenie kupiony w Polsce
- Faktura nie
- Kolor biały
Witam! Do sprzedaży mam legendę zakładów Henry'ego Forda, auto które zdobyło serca rodzin w Europie, Brazylii, Argentynie, Meksyku, Wenezueli, Chinach, Indiach, i RPA[1]. Nie inaczej było w Polsce. Ponieważ Fordy Fiesta były produkowane juz od 1976 roku, inżynierowie zdążyli udoskonalić szczegóły konstrukcyjne, czyniąc trzeci już z kolei model tego samochodu niepowtarzalnym, a zarazem trwałym i niezawodnym, stawiając na komfort uzytkowania i bezawaryjność. Nasz model ochrzciliśmy mianem 'Zwierz', co odzwieciedla jego dziką i nieokiełznaną duszę. Stare słowiańskie powiedzenie mówi 'Czerwony jedzie szybciej'. Zapewne gdyby autor owego cytatu wsiadł za stery Zwierza, poprawiłby się natychmiast. Kolor biały, oprócz związanej z nim symboliki czystości, jest dodatkowo świetnie widoczny na drodze i nie pochłania promieni słonecznych (ogromny atut w letnie upały). Jest jednak zarazem dziki i diabelski, o czym świadczy wydawany przez niego dźwięk i spalanie 6.66 l / 100 km w trasie (ekonomiczny silnik 1.1). Codziennie wyprzedza nie tylko zaparkowane ciężarówki, lecz także jadące rowery (i ludzi na deskorolkach).
Ogromną zaletą Zwierza jest jego karoseria, która oprócz stylowych kształtów znajduje się w bardzo dobrym stanie (garażowany do połowy 2010 r.) z prawie niezauważalnymi śladami korozji, oraz lekką blizną na prawym boku - narwany zwierz zbuntował się jednego dnia w centrum hadlowym, młoda niebieska Audica zawróciła mu w kierownicy i.. no cóż - stało się. Należy nadmienić, że auto sprawuje się wyśmienicie w podróżach długodystansowych (przy aktualnym przebiegu 150,000 km). Wiernie doprowadził nas zarówno nad morze, jak i w góry. Podróż umilało nam radio marki Safari, analogowy klasyk, który posłużył za wzór radioodbiorników marki Unitra. Jako jedno z nielicznych urządzeń tego typu nadal potrafi odbierać fale UKF w zakresie 65.5-74 MHz [2]. W upalne dni ciężko nie docenić zalet bezawaryjnej klimatyzacji korbkowej - widać dobry zmysł inżynierów, i fakt, że to już ich 3cia seria tegoż modelu. Niestety szyberdach nie jest dostępny. Warto także dodać, że auto wyposażone jest w seryjny wydech nadający mu drapieżny smaczek oraz kierownicę kolistą ze stylowym logiem forda. Pomimo swoich gabarytów autko jest bardzo pojemne, potrafiło zmieścić kota w kuwecie, węża, terrarium i zapas karmy dla psa na miesiąc (pies do małych nie należy). Dzięki zastosowanej przekładni (pełny skręt kół po 2.5 obrotu), pomimo braku wspomagania kierownicy, autem jest w stanie manewrować nawet moja filigranowa żona.
Domniemamy, że auto przybyło do nas z czarnego lądu, gdzie szaman plemienia Uruk-hai obrzucił go klątwą, sprawiającą, że tylna wycieraczka działa tylko podczas opadów (no ale bądźmy szczerzy - używacie wycieraczek kiedy jest sucho?). Według innej hipotezy jest to związane z wyposażeniem go w prototypowy czujnik deszczu, opatentowany przez Rosjan w 1994 roku, tuż po zimnej wojnie. W skład wyposażenia pojazdu wchodzi również oczywiście koło zapasowe, w sprytny sposób podwieszane pod bagażnikiem, zwiększając tym samym jego efektywną pojemność. Autko sprawuje się wyśmienicie tak w lecie jak i zimą - przy temperaturach rzędu -20 stopni celsjusza ani razu nie doświadczyło tzw metody na pych - poprzedni właściciel zadbał o nowy akumulator, pełen zdrowej energii. Skoro już o energii mowa, tylna szyba robi z niej doskonały użytek w zimie, potrafi stopić największy nawet lód, przynajmniej w kilku miejscach.
Chciałbym rzec, że auto nie ma żadnych pohamowań. Niestety nie mogę. Hamulce sprawują się bardzo dobrze w zmiennych warunkach pogodowych, o czym świadczy ważny zaledwie od dwóch miesięcy przegląd techniczny. Tak samo nie mogę powiedzieć, że auto jest wyposażone w tapicerkę wykonaną ze skóry niedźwiedzia brunatnego - została brutalnie, że tak to ujmę, zajeżdżona na śmierć. Teraz stosujemy tapicerkę ekologiczną, welurową (seryjną, ale wyglądającą prawie jak nowa) z gustownym wzorkiem w szkocką(?) kratę. Ford Fiesta został stworzony na asfalt, ale nie tylko. Umiejętności nawigacyjne mojej żony, oraz jej przyjaciela często wyprowadzały Zwierza w pole. Dosłownie. Jednak dzięki miękkiemu zawieszeniu, jazda nawet w tak ekstremalnych warunkach nie stanowiła dla niego (i pasażerów) żadnego problemu. Można by wręcz rzec, że auto nie jedzie, a sunie jak poduszkowiec. Niewielką wadą (choć ze względów ekonomicznych takze zaletą) jest jego mała masa, co z jednej strony nadaje autku dynamiki (0-100km/h w 16sekund! [3]), a z drugiej dodaje wrażeń podczas mijania TIRów przy silnym wietrze bocznym.
Rozstajemy się z nim w głębokim żalu, wiąże się z nim wiele ciepłych wspomnień (letnich, choć w zimie po ok. 20 minutach można już zauważyć działanie systemu grzewczego - węgiel nie jest konieczny). Niestety, musimy oddać go na rzecz czegoś, co będzie w stanie pomieścić (oprócz kota w kuwecie, węża, terrarium i karmy dla psa) wózek dziecięcy bez konieczności demontażu. Jeśli jesteś pasjonatem aut z historią (historycznych), albo po prostu szukasz taniego, zgrabnego, z lekka zwariowanego auta - zapraszam do oględzin Zwierza. Ale, ostrzegam - będziemy Wam patrzeć na ręce - zwierz musi trafić do równie ciepłego domu co nasz.
[1] http************************************
[2] http****************************
[3] Dane fabryczne
Wyposażenie dodatkowe
- welurowa tapicerka
- radio
Dodatkowe informacje
- garażowany
1 492 zł
